Srebro w czasach kryzysu
Załamanie na rynkach finansowych spowodowało, że bardzo silnie spadł popyt na wiele produktów. Znalazły się jednak towary, których wartość oparła się ogólnym trendom. Największe zwyżki wartości zanotowały w tym czasie metale szlachetne. Głównym segmentem tego rynku jest srebro, którego ceny powędrowały znacznie w górę.W momentach silnych wahań na rynku inwestorzy kierują się ku inwestycjom bezpiecznym, do których należą m.in. metale szlachetne. O ile popytem w głównej mierze w czasach takich cieszyło się złoto o tyle w okresie ustającego kryzysu finansowego miało ono dużo groźniejszego rywala, którym było srebro. W momencie bankructwa Lehman Brothers jego cena wynosiła 11,11 dolara lecz już dnia 11 września ubiegłego roku jego wartość wyniosła 16,7 dolarów co stanowi 82,8 procentowy zysk po uwzględnieniu kursu złotówki. Analogiczna sytuacja w przypadku złota przyniosła inwestorom zysk na poziomie 55,4 procent. Tym samym inwestycja w srebro okazała się być czarnym koniem rynku inwestycyjnego.
Inwestycje w kruszec ten nie ograniczają się stricte do srebra w postaci sztabek. Bardzo opłacalną formą inwestycji okazuje się bowiem numizmatyka, monety kolekcjonerskie. W przypadku tychże monet pole manewru jest dosyć szerokie, a możliwości inwestycyjne otwierają się także dla osób o mniejszym zasobie gotówki przeznaczonej na ten cel. Nie oznacza to jednocześnie nieopłacalności inwestycji, gdyż jak już wspomniane zostało wyżej - numizmatyka jest rynkiem o dosyć szeroki zakresie wartości.